Prawda jest taka, że nie mam najmniejszego pojęcia, o czym ten blog będzie. Był to przypływ chwili. W sumie, raczej efekt nudy i braku możliwości otworzenia ust i porozmawiania z kimkolwiek. Siedzenie samotnie w mieszkaniu w czasie urlopu jest jedną z najgorszych rzeczy. Nie jestem tak całkiem samotna - mam narzeczonego, rodzinę itp., nie jestem totalnym odludkiem, jednak aktualnie każdy coś robi, chodzi do pracy a ja? Mam urlop. I żadnego pomysłu na to co ze sobą zrobić. Tak więc wylądowałam tu, marudząc w ekran laptopa, licząc chyba na to że nikt nigdy tego nie przeczyta. No bo przecież każdy ma własne życie, na co słuchać zrzędzenia osoby, której się nie zna. Na dworze panuje zima. W końcu mamy początek lutego. No cóż, na święta nie padał więc na cholerę teraz śnieg? No tak, przecież są ferie. Ludzie wyjeżdżają w góry, jeżdżą na nartach czy snowboardzie. Nie potrafię jeździć ani na jednym, ani na drugim. No cóż, mam pietra. I w sumie nie lubię gór. Wolę morze, leżenie na plaż...
Zabieg laparoskopi. Czy boli? Jak to wygląda? Opowiem moją historię oraz podzielę się własnymi przeżyciami na ten temat. Ale od początku. Podczas rutynowego zabiegu usg w gabinecie ginekologicznym wykryto u mnie torbiel endometrialną. Nie miałam żadnych objawów, zresztą nawet nie wiem jakie one są. Tak więc lekarka wpisała mi skierowanie do szpitala (wcześniej też musiałam zrobić badanie ca125 - jest to nadanie wygrywające raka jajnika). Po kilku próbach kontaktu telefonicznego umówiłam się na konsultacje, bo bez niej mnie nie potną (jak to powiedziala jedna pani). Na konsultacji lekarz potwierdzil torbiel oraz ustalił mi datę operacji. Chociaż operacja planowana była na poniedziałek, w szpitalu musiałam się stawić w niedzielę. Po wypełnieniu wszystkich papierków, zostałam przydzielona do pokoju oraz dostałam maszynkę do golenia, ubranie do operacji, specjalny żel którym musiałam się umyć w przeddzień operacji oraz w dniu operacji oraz środek przeczyszczajacy (do zabiegu jelit...