Przejdź do głównej zawartości

Laparoskopia cz. I

Zabieg laparoskopi. Czy boli? Jak to wygląda?

Opowiem moją historię oraz podzielę się własnymi przeżyciami na ten temat. Ale od początku.

Podczas rutynowego zabiegu usg w gabinecie ginekologicznym wykryto u mnie torbiel endometrialną. Nie miałam żadnych objawów, zresztą nawet nie wiem jakie one są. Tak więc lekarka wpisała mi skierowanie do szpitala (wcześniej też musiałam zrobić badanie ca125 - jest to nadanie wygrywające raka jajnika). Po kilku próbach kontaktu telefonicznego umówiłam się na konsultacje, bo bez niej mnie nie potną  (jak to powiedziala jedna pani). Na konsultacji lekarz potwierdzil torbiel oraz ustalił mi datę operacji. Chociaż operacja planowana była na poniedziałek, w szpitalu musiałam się stawić w niedzielę. Po wypełnieniu wszystkich papierków, zostałam przydzielona do pokoju oraz dostałam maszynkę do golenia, ubranie do operacji, specjalny żel którym musiałam się umyć w przeddzień operacji oraz w dniu operacji oraz środek przeczyszczajacy (do zabiegu jelita muszą być całkowicie puste tak więc przed operacją nie można jeść przez min. 12 godzin, spożywanie wody też następuje do którejś godziny). W niedzielę wieczorem trzeba było się stawić w pokoju pielegniarskim tam założono wenflon oraz zrobiono pierwszy zastrzyk przeciwzakrzepowy. Zastrzyk robiony jest w brzuch, nie jest on bardzo bolesny ale jest nieprzyjemny. Jeśli wam dopisze szczęście to nie dostaniecie zestawu zastrzykow do domu. Ja dostałam ich niestety 14, są one dość drogie gdyż zapłaciłam za nie w aptece ponad 100 zł.

Cdn.

Komentarze